maciekburdzy@gmail.com

Zduńskie opowieści to serwis o kaflach, piecach i kominkach. Przedstawia dawne urządzenia grzewcze. Pokazuje zdjęcia, ciekawostki historyczne, rysunki, własne i cudze artykuły oraz odkrycia i wspomnienia. Zawiera i informuje o wydarzeniach z branży zduńskiej oraz wystawach muzealnych. Wywołuje uczucia od melancholii po uśmiech. Buduje zamiłowanie do dawnych rzeczy, które przeminęły oraz promuje kulturę ognia.

Historia kaflami pisana

Artykuł:

Ostatnio, jak Polska długa i szeroka wszyscy rozmawiają o śmieciach. W Bielsku-Białej również ta kwestia budzi spore emocje jednak za sprawą archeologów nabrała ona zupełnie innego wymiaru. Niedawno kilkaset elementów ceramicznych kafli z XV i XVI wieku znaleźli archeolodzy pod powierzchnią dziedzińca bielskiego Zamku Sułkowskich. Niektóre z nich to prawdziwe perełki.

Na ten „śmieciowy skarb” natrafiono przy okazji trwającej budowy szklanego zadaszenia zamkowego dziedzińca. Te prace poprzedzone były badaniami archeologicznymi. Skąd jednak tyle kafli w jednym miejscu. Jak się okazuję odpowiedź jest prozaiczna. – Wiek XVI to okres istotnych zmian architektonicznych bielskiego zamku. Wszechobecna moda wśród elit tego okresu na renesansowe idee i upodobania estetyczne dotyka zwłaszcza rezydencji. Doprowadza ona do porządkowania przestrzeni i likwidacji wielu elementów wcześniejszych rozwiązań, często o charakterze czysto użytkowym. Tak było w przypadku rynsztokowego rowu odwadniającego, który przecinał w okresie średniowiecznym dziedziniec. Został on w wieku XVI zasypany i zniwelowany. Przy okazji prac remontowych w obrębie pomieszczeń zamkowych dokonano wyburzenia starych pieców zbudowanych w XV i w XVI stuleciu. Rozbite fragmenty kafli z tych pieców jako zwykły gruz trafiły do właśnie zasypywanego kanału.
I właśnie ten gruz okazał się największym skarbem odkrytym w trakcie prac archeologicznych na dziedzińcu zamkowym. Kafle, co prawda zachowane fragmentarycznie okazały się prawdziwą skarbnicą wiedzy nie tylko o zamku w Bielsku, ale także o stosunkach panujących w średniowieczu na pograniczu śląsko-małopolskim – informował dr Bogusław Chorąży kierownik działu archeologicznego w Muzeum w Bielsku-Białej.

Wśród odnalezionych kafli znajduje duża grupa dekorowanych reliefowo płytek kafli z przedstawieniami figuralnymi. Są to różne sceny i kompozycje, które zostały odkryte na zamku w Bielsku po raz pierwszy. Ich tematykę można podzielić na dwa zasadnicze nurty tematyczne; religijny i świecki.
Widać m.in. ukrzyżowanie, gdzie Chrystusa adorują dwie postacie kobiece w koronach, postać Najświętszej Marii Panny z dzieciątkiem na ręku, św. Jerzego na koniu zabijającego smoka, postać pędzącego jeźdźca z kopią czy sceny polowań z hartami myśliwskimi. Jest też postać świętego Władysława Węgierskiego. Dla bielszczan sporą ciekawostką będzie fragment kafla przedstawiającego herb Bielska. – Wartość naukowa i zabytkowa tego zbioru jest zróżnicowana. Niewątpliwie największą reprezentowały kafle gotyckie i wczesnorenesansowe zaopatrzone w rozbudowane motywy zdobnicze – często przybierające postać scen figuralnych. Część z nich, zwłaszcza tych wykonanych w XV stuleciu reprezentuje pod tym względem wyjątkowo wysoki poziom. Zwraca uwagę staranność kompozycji, poprawność zastosowanych proporcji, a także niezwykła precyzja w odwzorowaniu detalu uzbrojenia, czy poszczególnych elementów stroju i uzbrojenia – mówi Bożena Chorąży, archeolog.

Kafle-na-zamku-nr1

Kafle-na-zamku-nr2

Kafle-na-zamku-nr6

Kafle-na-zamku-nr8

Kafle-na-zamku-nr9 (1)

Kafle-na-zamku-nr11

Kafle-na-zamku-nr12

Kafle-na-zamku-nr13

Kafle-na-zamku-nr17

Kafle-na-zamku-nr16 (1)

Dla historyków i archeologów niezwykle cenne dla badań nad zamkiem w Bielsku stanowi grupa kafli XV-wiecznych. Co ciekawe, fragmenty bądź nawet całe kafle z identycznymi przedstawieniami, niewątpliwie wykonanymi za pomocą tych samych matryc znaleziono na terenie gródku obronnego w Bestwinie w zamku w Kobiernicach na „Wołku” oraz w Oświęcimiu. To tam właśnie odkryto kafel z najwcześniejszym przedstawieniem herbu Bielska. Dziś wiemy, że nie tylko on, ale cała seria innych wzorów jak: rycerz z kopią pędzący na koniu, święty Władysław Węgierski, scena polowania z giermkiem grającym na trąbce używano również w Bielsku. Czy jednak był to warsztat pracujący na stałe w Bielsku? -Mogłoby to sugerować przedstawienie herbu Bielska, jednak, co ciekawe, kafli tego typu nie znamy dotąd z terenu średniowiecznego miasta i to pomimo odkrycia tu kilkudziesięciu fragmentów kafli datowanych na XV wiek. Wskazywałoby to na funkcjonowanie odrębnego warsztatu produkującego kafle tylko na potrzeby zamku. Skąd w takim razie wzięły się identyczne kafle na zamku w Kobiernicach i w Oświęcimiu (miejscowości leżących, co ciekawe nie jak Bielsko w księstwie cieszyńskim, ale w sąsiednim księstwie oświęcimskim)? Wszystko wskazuje na to, że mieliśmy w tym przypadku do czynienia, z warsztatem wędrownym lub faktem odsprzedania matryc – wyjaśnia dr Chorąży.

Jacek Kachel

Źródło : http://bbth.beskidia.pl/?p=1512

 

Planujesz kominek, piec lub kuchnię kaflową? Marzysz o piecu chlebowym lub do pizzy?

Skorzystaj z naszej oferty:

+48 504 481 668, maciekburdzy@gmail.com, kaflarnia-zduny.pl.

Świadczymy usługi na terenie całej Polski.

Wybrane artykuł