maciekburdzy@gmail.com

Zduńskie opowieści to serwis o kaflach, piecach i kominkach. Przedstawia dawne urządzenia grzewcze. Pokazuje zdjęcia, ciekawostki historyczne, rysunki, własne i cudze artykuły oraz odkrycia i wspomnienia. Zawiera i informuje o wydarzeniach z branży zduńskiej oraz wystawach muzealnych. Wywołuje uczucia od melancholii po uśmiech. Buduje zamiłowanie do dawnych rzeczy, które przeminęły oraz promuje kulturę ognia.

Hotel Europejski zreformowany – artykuł z 1909 roku

Pięćdziesiąt lat minęło, jak Warszawa posiada, w samym środku miasta, wielki hotel, zasługujący w zupełności na nazwę, którą nosi. Kiedy go wzniesiono,-a uczy­nili to trzej polscy arystokraci: hr. Aleksan­der Przeździecki, hrabiowie: Władysław i Ksawery Pusłowscy, do współki z wdo­wą po przemysłowcu warszawskim, Rozalią z Padovanich Wambachową, – stanowił onszczyt elegancyi i wygody na swój – czas. Nie szczędzono niczego, aby z Hotelu Eu­ropejskiego uczynić schronisko, imponu­jące ogromem, pociągające użytecznością i olśniewające komfortem. Zwrócono się do pierwszego budowniczego swego czasu, Henryka Marconiego, o plany; zastosowano wszystko, co ówczesna technika hotelowa znała; a kiedy, w roku 1876, dobudowy­ wano ostatnią, frontową część tego impo­nującego gmachu, uwzględniono wszystkie postępy, uczynione w hotelmetwie do tego czasu, i część nowa, wyłożona marmurami, udekorowana stylowemi freskami, ze wspa­niałą halą o rozlewnych schodach, z wy­sokiemi kurytarzami, nakrytemi łukowemi sklepieniami, nadała hotelowi Europejskie­mu nową świetność, odświeżyla jego gło­śną renomę, utrzymała go ponad pozio­mem konkurencyi. Przyszły jednak nowe postępy tech­niczne; rozwój komunikacyi uczynił z podróżnictwa rzecz powszednią i codzienną; hotelnictwo za granicą, zwłaszcza w kra­jach, masowo zwiedzanych, jak Szwajcarya, zamieniło się na specyalność, bystro idącą
naprzód z biegiem rozwoju techniki. W sa­mej Warszawie postępy te czynić poczęły gruntowne przemiany, podnoszące zwła­szcza skalę wymagań tej wyborowej kli­enteli, która przywiązaną była do tradycyii pamiątek Hotelu Europejskiego. Stało się więc koniecznością dla tej sympatycznej instytucyi — przekształcić się, odświeżyć, pozostać ciągle na wysokości. Tej reformy właśnie dokonali obecnie właściciele Hotelu Europejskiego. A prze­chadzając się po ogromnym tym budynku, z wielkiemi nakładami doprowadzonymi dziś do pierwszorzędnej znowu skali współ­czesnego komfortu, podziwiałem zarazem bardzo szczerze, z jakim szacunkiem i roz­tropnością umiano tu zachować, nienaru­szone i nieskażone, wszystko to, co sta­nowiło trwałą ozdobę i wartość hotelu; co dawało mu styl, co pokrywało go tyle cenną i miłą “patyną (I, jakiej za żadne mi­liony kupić nie mogą hotele, od dziś po­wstałe; co stanowi związek z jego prze­szłością, jest echem życia, już dawnego, wdzię­kiem pamiątek, mówiących nam o poko­leniach, które nas poprzedziły. Skarb to prawdziwy ta tradycya, którą sobie Hotel Europejski wyrabiał przez po­łowę wieku. I wielkiego uspokojenia a niemałej ra­dości doznaje klient tego hotelu, przy­zwyczajony do sklepionych kurytarzy jego i rozlewnych schodów, do mebli stylowych i drobiazgów, dalekich od współ­czesnego szablonu, gdy widzi, że napełni­wszy “Europę” wszystkiemi wygodarni ko­niecznemi, zachowano jednak z pietyzmem to wszystko, w czem żaden hotel dorównać ani czem konkurować z Europejskim niejest w stanie.
Z pewnością ogromna część zasługi w tem umiejętnem konserwowaniu tego, co, pomimo ciągłych postępów, musi sta­nowić największą wartość Hotelu Euro­pejskiego, spada na p. Władysława War­dzyńskiego, dyrektora od lat przeszło dzie­sięciu tej Instytucyi, którą prowadzi z tak wyjątkowem zamiłowaniem. Zanim okiem rzucimy na te innowa­cye, wspomnijmy, iż w końcu XVI wieku mieszczanin warszawski, Jan Sierniołek, siał żyto na poletku swem podmiejskiem, gdzie stoi dziś gmach Europejskiego ho­telu. Jednak Warszawa nabiera z czasem znaczenia, bo zostaje stolicą, i poletko owo, w roku 1593, przechodzi do rąk możnych Sebastyana Lubomirskiego, ka­sztelana małagowskiego. Od tego czasu
ta posiadłość, przez całe wieki XVII i XVIII pozostaje własnością wielkich rodzin, dy­gnitarzy Rzeczpospolitej, choć dziwnie często, już to drogą spadku, już to drogą sprzedaży i kupna, zmienia właścicieli.

Kolejno władają tą posiadłością Lubomirscy, Ogińscy, Puzynowie. Posiadłość sprzedaną zostaje przez Puzynę mieszczanom warsza­wskim: Oerlachowi i małżonkom Giżyckim. Pałac zaraz zamieniono na dom zajezdny, otwarto w nim traktyernię, cukiernię j ka­wiarnię, do czego środkowe położenie gma­chu, przy największej arteryi ruchu ulicz­nego, szczególniej się nadawało. Zanim więc w roku 1854 gmach ten do­stał się do rąk hrabiów Pusłowskichi Przeździeckiego, już prawie pół wieku był tem, czem i dziś jest, a więc hotelem dla przyjezdnych, z licznemi jego dopełnieniami. Tradycya gościnności publicznej, jak widzimy, w miejscu tern trwa już wiek cały. Obecnymi właścicielami hotelu Euro­ropejskiego są hrabiowie Konstanty i Jan Przeździeccy, spadkobiercy ś. p. Alekisandra i hr. Pusłowska, wdowa po ś. p. Franciszku hr. Pusłowskim.  Przechodząc od historyi i kroniki do chwili obecnej, należy  raz jeszcze podnieść charakter ulepszeń. Nie ruszono więć nic co stanowi tradycję, oryginalność, pamiatkę i czar wspomnień tego zakładu. I jednocześnie wprowadzono weń wszystko czego dzisiejszy klient ma prawo wymagać za swoje pieniądze.

Pierwsza rzecz która uderza teraz przy wejściu do Hotelu Europejskiego-to dwie nowiutkie windy, z ktorych jednę lokator ma zawsze niemal pod ręką. Druga innowacya- to podwójne drzwi. Ulepszenie to posiadają dziś wszystkie wielkie hotele. Gwarantuje ono zupełną ciszę lokatorowi, a zarazem swobodne używanie kurytarza. Wszędzie tam, gdzie nie było mebli starych a stylowych, mahoniów i złoceń, wprowadzono obecnie nowe, angielskiego systemu meble, wykonane przez zdolnego polskiego majstra, p. Maciejewskiego. Wie­le numerów, zwłaszcza górnych i tańszych,
pozyskało przez to komfortowe urządzenie, godne pierwszorzędnego hotelu. Zbytecznem byłoby wspominać, że wszędzie zaprowadzone jest oświetlenie elektryczne.

Ale właściciele hotelu oparli się pro­jektom zainstalowania ogrzewania central­nego. Czemu? Bo nowość ma więcej stron złych, aniżeli dobrych. Bo jeżeli wygodną jest dla właścicieli zakładu i dla służby hote­lowej, nie da się tego powiedzieć o wy­godzie lokatorów. W istocie, łatwa to i praktyczna
rzecz centralne ogrzewanie: kocioł, rury, jeden palacz, szereg kranów – i oto całe urządzenie. Ale pomijając kaprysy kotła i pękanie rur, należy wziąć pod uwagę, że ogrzewanie centralne wysusza nad­miernie powietrze i to powoduje wysycha­ nie delikatnej błony, wyściełającej płuca, a co za tem idzie i obniżenie jej elasty­czności.

Ostatnim wynalazkiem w dziedzinie ogrzewania jest więc, jak to skonstatowała technika współczesna, piec kaflowy, napa­lany drzewem.

Każde piętro hotelu Europejskiego posiada autonomiczne urządzenie. Doskonale zorganizowaną i wyćwiczoną służbę, sta­nowiącą dla każdego piętra komplet. Oso­bny telefon z miastem. Osobne wanny. Rodzaj salonu w rozszerzeniu kurytarzowem, mnóstwem zieleni umajonem i stanowiącem wygodny parloir. Ogólne sale znajdują się na pierwszem piętrze i te są dobrze publiczności znane. To przedewszystkiem wielka sala balowa, dzieło Marconiego, okryta freskami, które p. Ceptowski odświeżył z całym pietyzmem. Dalej czytelnia, zasobna w pisma polskie i obce, i piękna sala posledzeń. Nowe witraże dodały hotelowi artystycznych wrażeń. W oknie pierw­szego piętra widzimy, obok świetnych dekoracyl roślinnych (słoneczniki) pejzaż Ogrodu saskiego z fontanną bijącą: a w oknie drugiego piętra, obok prześlicznie wysty­lizowanych malw-widoki starej Warszawy z kolumną Zygmuntowską· Oba są dzie­łem pp. Skibińskiego i Silberberga, którzy zasłużyli na najgorętsz e pochwały. O restauracyi hotelu Europejskiego nie trzeba wiele opowiadać. Chwali się ona sama codziennie wykwintną kuchnią swoją, pod kierunkiem trzech znakomi­ tych specyalistów prowadzoną. Liczni klienci, tak wierni hotelowi Europejskiemu, z przyjemnością skonsta­tują te wielkie dogodności nowo wpro­wadzone, które sprawiają, iż lokator obecny tego zakładu nikomu i niczego niema już do pozazdroszczenia.

3 4 1 2 5

Antony.

Świat. Rok IV. N2 1 Z dnia 2 stycznia 1909 roku

Źródło : Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa

page0001

Cukiernia w Hotelu Europejskim

Źródło : http://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/docmetadata?id=3679&from=&dirids=1&ver_id=&lp=2&QI=

z8245874Q,Hotel-Europejski-w-koncu-XIX-w--od-strony-Krakowsk

Hotel Europejski w końcu XIX w. od strony Krakowskiego Przedmieścia (Fot. Jacek Łagowski / AG)

Źródło : http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,8245873,Hotel__az_slinka_cieknie__Co_jadano_w_Europejskim_.html

800px-Hotel_Europejski_w_Warszawie_01

Hotel Europejski w Warszawie przy ul. Krakowskie Przedmieście 13, widok od strony Placu Piłsudskiego

Żródło : http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Hotel_Europejski_w_Warszawie_01.jpg

 

Planujesz kominek, piec lub kuchnię kaflową? Marzysz o piecu chlebowym lub do pizzy?

Skorzystaj z naszej oferty:

+48 504 481 668, maciekburdzy@gmail.com, kaflarnia-zduny.pl.

Świadczymy usługi na terenie całej Polski.