maciekburdzy@gmail.com

Zduńskie opowieści to serwis o kaflach, piecach i kominkach. Przedstawia dawne urządzenia grzewcze. Pokazuje zdjęcia, ciekawostki historyczne, rysunki, własne i cudze artykuły oraz odkrycia i wspomnienia. Zawiera i informuje o wydarzeniach z branży zduńskiej oraz wystawach muzealnych. Wywołuje uczucia od melancholii po uśmiech. Buduje zamiłowanie do dawnych rzeczy, które przeminęły oraz promuje kulturę ognia.

O kominiarzach z Wągrowca

Fragment książki “Urządzenia kultury ogniowej na terenie powiatu wągrowieckiego” autorstwa Macieja Burdzy

Z pojawieniem się kominów wiąże się powstanie rzemiosła kominiarskiego, które ściśle związane było z obsługą urządzeń kultury ogniowej. Średniowieczny rozwój budownictwa murowanego, w tym: kościołów, zamków, urzędów i klasztorów wymusił budowę systemów grzewczych, które emitowały dym. Wymyślono więc systemy kanałów i szybów (w tym wentylacyjnych) odprowadzających dym z systemów hypocaustycznych i pieców. W związku z zagrożeniem pożarowym oraz potrzebą utrzymania kanałów w czystości potrzebni byli wykwalifikowani rzemieślnicy, którzy dbali o ich sprawność i niezawodność. Tak oto, na przełomie XIII i XIV wieku, na terenie Italii (skąd wywodzi się ich dzisiejsza nazwa – pochodząca od terminu “camino”), pojawili się kominiarze, którzy powyższe zadania realizują do dzisiaj.
Każdy z nas miał do czynienia z przedstawicielem tej profesji. Dzieci, widząc pana w cylindrze i czarnym mundurze, tradycyjnie chwytają za guzik i szukają osoby w okularach. Użytkownicy kominków i innych urządzeń grzewczych muszą (a przynajmniej powinni) cyklicznie się z nim spotykać i zamawiać usługę czyszczenia kominów. Przedstawiciele branży zduńskiej i kominkowej są z kominiarzami związani na dobre i złe, czy tego chcą, czy też nie. Ich opinia, rada oraz współpraca jest niezbędna dla sukcesu zawodowego, a także bezpieczeństwa użytkowników pieców i kominków. Tak się dzieje od blisko tysiąclecia, bo to kominiarze mieli największy wpływ na rozwój techniki kominowej, która jest ściśle spokrewniona z branżą zduńską i rozwojem urządzeń kultury ogniowej. Historia i tradycja kominiarstwa (mimo współżycia obok garncarstwa i późniejszego zduństwa) jest dobrze udokumentowana oraz pielęgnowana. Wystarczy spojrzeć na charakterystyczny uniform, który w niektórych krajach nosi się do dziś.
Legenda mówi również o tym, że obecność kominiarza na ślubie przynosi szczęście młodej parze, a pociągnięcie jednego z trzynastu guzików z jego surduta odsuwa pecha. Anglosaska tradycja, dotycząca wchodzenia Świętego Mikołaja z prezentami przez komin (pochodząca z poematu amerykańskiego biblisty Clementa Clarke’a Moore’a pt. “Wizyta Świętego Mikołaja” z 1823 roku), pośrednio nawiązuje do czasów, gdy kominy czyszczono prymitywnymi metodami, wykorzystując uczniów wchodzących do środka kanału dymnego. Zdarzały się wypadki niebezpiecznego zaklinowania w nich, a na pewno niemiłą niespodzianką dla domowników było to, gdy czarny kominiarz wpadał do środka domu wraz z chmurą sadzy.
Kominiarze dość wcześnie zjednoczyli swoje siły poprzez zakładanie cechów, tworzenie przepisów i ujednolicenie nauki zawodu w zakresie egzaminów czeladniczych i mistrzowskich. Pierwszy cech powstał już w 1515 roku w Norymberdze. W Polsce cechy pojawiły się dopiero w XVIII wieku. Na 1776 rok datuje się cech kominiarski w Warszawie. Od 1928 roku zawód kominiarza wymagał koncesji. Kominiarze mieli swoje sztandary, a ich wspólnym patronem był święty Florian. Dzisiaj nadal jest podobnie. W całej Europie wciąż obowiązują dawne tradycje i zwyczaje. Każdego roku, 4 maja przypada ich zawodowe święto. Istnieją ponadto narodowe korporacje oraz miejskie i terenowe cechy. W Polsce od 1991 roku funkcjonuje silna Korporacja Kominiarzy Polskich. Od 1930 roku wydaje się branżowe czasopismo “Kominiarz Polski”. Ponadto tradycyjnie drukuje się kalendarze, wciąż istnieją sztandary, a także prowadzi się rejestr mistrzów oraz wspólne przepisy. Jest to silna tradycja, łącząca tysiącletnią praktykę zawodową, niezbędną do tego, aby bezpiecznie żyć i użytkować nasze piece i kominki. Bo gdzie ogień, tam dym, gdzie dym, tam sadza, a gdzie sadza (a co za tym idzie niedrożny komin), niezbędny jest pan w czarnym, wysokim cylindrze ze szczotką i drabiną. Także na terenie powiatu wągrowieckiego byli kominiarze. Dziś pozostało kilku z nich. Nie posiadamy wielu informacji na temat czasów zamierzchłych. Najwięcej wiadomości o nich pochodzi z okresu przedwojennego i późniejszego, przede wszystkim ze wspomnień i kwerendy czasopism, w tym „Gazety Wągrowieckiej” wydawanych w dwudziestoleciu międzywojennym. Możemy się z niej dowiedzieć o rejonizacji, poznać nazwiska oraz ceny i zakres wykonywanych usług. 

Gazeta Wągrowiecka 01.01.1928 Gazeta Wągrowiecka 03.08.1928 Gazeta Wągrowiecka 06.03.1930 Gazeta Wągrowiecka 07.02.1928. a Gazeta Wągrowiecka 12.08.1924 a Gazeta Wągrowiecka 14.04.1929 Gazeta Wągrowiecka 25.02.1930 Muzeum Wągrowiec rdii. 510-1

Wiemy o tym, że przedwojenni kominiarze stanowili zwartą grupę. W 1906 roku w całym obwodzie poznańskim było ich około stu, a egzamin mistrzowski kosztował 30 marek. Działali zgodnie ze wspólnymi ustaleniami, choć i im przytrafiały się konflikty (patrz: oświadczenie Florjana Barczaka). Jak przystało na czasy nowożytne, reklamowali swoje usługi i promowali nazwiska, co możemy zobaczyć na poniższych reprodukcjach z „Gazety Wągrowieckiej”. Ponadto szkolili młodocianych uczniów na kolejnych kominiarzy. Jak czytamy w czasopiśmie „Przemysłowiec” – wydawanym w Poznaniu – z dnia  16 marca 1907 roku, aby zostać uczniem kominiarskim należało mieć skończone 14 lat i wykształcenie II klasy elementarnej. Ponadto każdy kandydat powinien być średniej budowy ciała, mieć dobry wzrok i brak zawrotów głowy oraz choroby kości. Nauka w zawodzie trwała 3-4 lata. Mistrz – nauczyciel był zobowiązany zagwarantować uczniowi mieszkanie, żywność, ubranie, narzędzia, książki do nauki oraz kieszonkowe. Usługi kominiarzy były niezbędne dla wszystkich współobywateli oraz dobrze popłatne. Każdy użytkownik urządzenia ogniowego miał obowiązek przyjmowania kominiarza we własnym domu lub zakładzie oraz prowadzenia łatwej do kupienia książki kontrolnej czyszczenia komina. Poza indywidualnymi zleceniami ogłaszano dla kominiarzy także przetargi publiczne. Przedstawiciele tej profesji byli zrzeszeni w cechach, a w przypadku powiatu wągrowieckiego podlegali Izbie Rzemieślniczej w Poznaniu.
W okresie przedwojennym powiat wągrowiecki jako jeden z obwodów kominiarskich został rozwiązany i na mocy umowy podzielony na rejony, którymi opiekowali się wyznaczeni mistrzowie kominiarscy z regionu (na przykład w 1928 roku Roman Rossa, Florjan Barczak, Leonard Walter, Michał Gomulski, Ludwik Błaszczyk). Wielokrotnie, a praktycznie co roku, w przedwojennej prasie przypominano o tym oraz podawano aktualne, urzędowe stawki za ich usługi. Dla przykładu, jak czytamy w ogłoszeniu z 1928 roku (zachowując oryginalną pisownię): Na mocy rozporządzenia p. Starosty ogłoszonego w Orędowniku Urzędowym na powiat wągrowiecki nr. 8 z dnia 31 stycznia 1928 zostały obwody kominiarskie zniesione. Wobec tego zwołane zebranie samodzielnych mistrzów kominiarskich na powiat wągrowiecki powzięło następujące uchwały:

l) Podział obwodów prywatnych poniżej podanych.


Obwód pierwszy (mistrz kominiarski Roman Rossa) obejmuje następujące miejscowości: miasto Wągrowiec po prawej stronie rzeki Wełny, Bartodzieje, Bukowiec, Brzeźno Nowe, Brzeźno Stare, Danabórz, Bobrowniki, Durowo, Damasławek, Józefowo, Jakubowo, Kaliska, Kołybiec, Krosno, Kobylec, Kozielsko, Komasin, Kopaszyn, Kopanina, Koninek, Kaliszany, Kaliszanki, Kamienica, Dąbkowice, Kołybki, Łuwo dwór i gmina, Mokronosy, Mlcharzewo, Niemczyn, Nowe, Pruśce dwór, Potuly, Potulice, Pawłowo, Pawłówko, Rudnicze, Rakowo, Runowekie, Runowo, Stępuchowo, Sarbka, Siedleczko, Smuszewo, Srebrnagóra, Starężyn, Turza, Toniszewo, Wiśniewo, Wiśniewko, Sierniki, Żelice.


Obwód drugi (mistrz kominiarski Florjan Barczak) obejmuje następujące gminy: miasto Wągrowiec po lewe) stronie rzeki Wełny, Straszewo, Łaziska, Ochodza, Sienno, Sieńsko, Przysieczyn, Długawieś, Czekanowo, Wiatrowo, Łęgowo, Pokrzywnica, Wiatrowiec, Rudniczyn, Mikołajewo, Marlewo i Pruśce gmina, Tarnowo, Łekno, Kiedrowo, Bracholin, Werkowo, Rgielsko, Redgoszcz, obszary dworskie Rgielsko, Łaziska, Jankowo, Ochodza, Wiatrowo.


Obwód trzeci (mistrz kominiarski Leonard Walter) bejmuje następujące gminy: Bliżyce, Brzeskowo, Chociszewko, Dzwonowo, Grzybowo, Grzvbowice, Jabłkowo, Kakulin, Kuszewo, Lechlin, Lechlinek, Łosiniec Stary, Łosinieć Nowy, Mlączynek, Niedźwiedziny, Niedarzyn, Podlaski Wysokie, Popowo Kościelne, Pawłowo, Przysieka, Pomarzenie, Piaskowo, Pląskówko, Roszkówko, Szczodrochowo, Sarbia, Wysoka, Wojciechowo, obszary dworskie Choclszewo, Dzw.nowo, Glinno, Jabłkowo, Lechlin, Popowo Kościelne, Pawłowo Skockie, Peda, Przysieka, Pomarzanki, Roszkowo, Raczkowo, Skoki miasto, Stawiany.


Obwód czwarty (mistrz kominiarski Gomulski) obejmuje następujące gminy: Gołańcz miasto, Buszewo, Chawłodno, Chojna, Czerlin, Czeszewo, Grabowo, Jeziorki, Konary, Kujawki, Laskownica Wielka, Morakowo, Morakówko, Panigrodz Stary, Panigródz Nowy, Panlgrodzek, Podjeziorze, Podoiin, Rybowo, Smolary, Stołężyn, Tomczyce, Wapno Stare, Wapno Nowe, Potulin, obszary dworskie Stołężyn, Gtogowiniec, Czeszewo, Laskownica Mala, Grylewo, Czesławice, Krzyżanki, Chawłodno, Czerlin, Smolary, Potulin, Bogdanowo, Smogulec, Jeleń, Panigródz Nowy, Gręziny, Konary, Lęgniszewo.


Obwód piąty (mistrz kominiarski Ludwik Błaszczyk) obejmuje następujące gminy: Mieścisko miasto, Budziejewko, Dobiejewo, Grontowice, Gołaszewo, Gorzewo, Gołka, Jaroszewo, Jaworówko, Kłodzin, Łopiennica, Łopienno, Międzylesie, Mirkowice, Miłosławice, Mirkowiczki, Mieścisko Ulica, Nieświastowice, Podlesie Kościelne, Piastowice, Rąbczyn, Redgoszcz, Ruda Koźlanka, Wiela, Zbietka, Zabiczyn, obszary dworskie Budziejewo, Gorzewo, Nieświastowłce, Podlesie Kościelne, Zabiczyn, Zakrzewo, Zbietka, Modrzewie, Miąża, Dąbrowa.

Podawano też urzędowe stawki za usługi. W tym samym ogłoszeniu czytamy :

2) Taryfę kominiarską jak poniżej. 30 gr 
a) Za ruską rurę w budynku parterowym 
Każde dalsze piętro więcej 10 gr 
b) Za komin stygar lub tyczkowy 50 gr 
Każde dalsze piętro więcej 25 gr 
c) Za komin procederowy lub centralnego ogrzewania 1- zł 
Każde dalsze piętro więcej 50 gr 
d) Kominy sięgające do piwnicy policzą się jako jedno piętro. 
e) Poddasze zalicza się jako piętro bez względu na to czy palenisko się znajduje i o ile wysokość komina od podstawy poddasza do korony komina wynosi 3 mtr. 
t) Czyszczenie odnogi lub nagłówka 20 gr 
g) Wypalenie sadzy za ruską rurę 2- zł 
Materjał do wypalania dostarcza właściciel. 
h) Dla właścicieli budynków na wsiach wynosi taryfa 25% więcej. 
i) Przy odległych budynkach ponad 200 mtr. od miejscowości 50% wyżej taryfy. 
k) Prace nie wymienione w niniejszej umowie podlegają dowolnej umowie. 
l) Gdy kominiarz przyjdzie wymiatać, a będzie jemu wzbronione, płaci się mimo to podług powyższej taryfy, 
m) Niniejsza taryfa ze względów gospodarczych może ulec zmianie. 

Powyższe uchwały zostały jednozgodnie przyjęte, przeczytane i podpisane. Wągrowiec, dnia 27 stycznia 1928 r. 
Leonard Walter, Skoki. – Ludwik Błaszczyk, Mieścisko. – Michał Gomulski, Gołańcz. – Florjan Barczak, Wągrowiec, – Roman Rossa, Wągrowiec. 

Podobnie w 1930 roku wprowadzono uaktualniony cennik. Jak czytamy w artykule: Na podstawie art. 43 prawa przemysłowego (Dz. Ust. R. P. nr. 53/27) ustalił p. Starosta na powiat wągrowiecki po poprzedniem porozumieniu się z Radą Miejską w Wągrowcu, z Izbą Rzemieślniczą oraz Izbą Przemysłowo- Handlową w Bydgoszczy następującą taryfę kominiarską:
1. Za czyszczenie ruskiej rury w Wągrowcu 0,20 zł, w pozostałych miejscowościach 0,25 zł.
2. Za czyszczenie sztygara lub komina tyczkowego w Wągrowcu 0,30 zł, w pozostałych miejscowościach 0,40 zł. 
3. Za czyszczenie kominów procederowych lub centralnego ogrzewania w Wągrowcu 0,80 zł, w pozostałych miejscowościach 0,80 zł.


UWAGA: W budynkach piętrowych dopłata wynosi po 0,05 zł od każdego faktycznego piętra. (Faktyczne piętro swego znaczenia rozumie się wysokość komina 3 mtr.) Zamieszkałe poddasze liczy się za piętro przy obliczaniu należności. Za kominy procederowe uważa się piekarnie, masarnie, hotele, kawiarnie, restauracje, kuźnie oraz zakłady posiadające większe paleniska np. pensjonaty itp.
4. Za wypalanie sadzy w ruskiej rurze w Wągrowcu 1 zł, w pozostałych miejscowościach 1 zł.
5. Za rewidowanie kominów w nowowybudowanym budynku oraz kominów przerobionych od jednego przewodu kominowego w Wągrowcu 0,75 zł, w pozostałych miejscowościach 0,75 zł.
6. Za czyszczenie pieca kuchennego do użytku prywatnego z jednym piecykiem do pieczenia w Wągrowcu 0,50 zł, w pozostałych miejscowościach 0,50 zł. z dwoma piecykami do pieczenia w Wągrowcu – 0,75 zł, w pozostałych miejscowościach 0,75 zł.
7. Za czyszczenie kotła w pralni włącznie kanału w Wągrowcu 0,25 w pozostałych miejscowościach 0,25 zł.
8. Za czyszczenie procederowych piecy kuchennych w Wągrowcu 3 zł, w pozostałych miejscowościach 3 zł.
9. Za czyszczenie rur blaszanych, glinianych, kanałów od mtr. bież. w Wągrowcu 0,20 zł, w pozostałych miejscowościach 0,20 zł.

Za prace wyliczone powyżej wykonane na żądanie przed godziną 7-mą, lub po godzinie 17-tej płaci się o 50 proc. więcej.
Za prace kominiarskie nie objęte taryfą niniejszą płaci się według dowolnej umowy.
Stawki kominiarskie płaci właściciel domu kominiarzowi co miesiąc
Zapłata obejmuje od 1. V. do 30. IX. tylko przewody kuchenne, zaś od 1. X. do 30. IV. wszystkie, nawet przejściowo używane przewody kominowe za wyłączeniem przewodów wentylacyjnych t.z.w. Parowników.

Taka sytuacja miała miejsce do 1939 roku, a kilku kominiarzy podzieliwszy się rejonami świadczyło swoje usługi dla ludności. Nie mamy natomiast żadnych informacji na temat okresu II wojny światowej i niewiele też można powiedzieć o czasach nam bliższych, po 1945 roku. Wiadomo, na podstawie wydarzeń w całej Polsce, że indywidualne rzemiosło zostało na jakiś czas scentralizowane i znacjonalizowane. Powstawały w tym czasie spółdzielnie skupiające rzemieślników. Nie inaczej było w Wągrowcu, na co wskazuje zachowany archiwalny kwit pochodzący z 1953 roku wydany przez Rzemieślniczą Spółdzielnię Kominiarską z Poznania z oddziałem w Wągrowcu. Prawdopodobnie w latach późniejszych pozwolono prowadzić indywidualną praktykę w zawodzie, jednakże pod warunkiem obowiązkowej przynależności do cechu lub Izby Rzemieślniczej w Wągrowcu. Wiemy o dwóch powojennych kominiarzach z Wągrowca, członkach izby. Byli to Stanisław Gruszczyński oraz Florian Barczak, a później jego syn i wnuk Zbigniew, który według oświadczenia, od kilku lat nie praktykuje w zawodzie. Współcześnie na terenie powiatu wągrowieckiego swoją działalność kominiarską prowadzą Marian Przybył z Mieściska, Wojciech Krupecki ze Skoków, Józef Przybylski z Gołańczy oraz Zdzisław Kantorski niegdyś z Wągrowca, a obecnie z Rogoźna.

Muzeum Wągrowiec RDII 507 Gazeta Wągrowiecka 03.08.1928 Gazeta Wągrowiecka 09.03.1930 Gazeta Wągrowiecka 11.03.1938 Gazeta Wągrowiecka 19.03.1938 Gazeta Wągrowiecka 20.08.1935 Gazeta Wągrowiecka 26.02.1928a

Gazeta Wągrowiecka 05.11.1933 Gazeta Wągrowiecka 13.12.1936 Gazeta Wągrowiecka 14.12.1930 Gazeta Wągrowiecka 26.02.1928

Planujesz kominek, piec lub kuchnię kaflową? Marzysz o piecu chlebowym lub do pizzy?

Skorzystaj z naszej oferty:

+48 504 481 668, maciekburdzy@gmail.com, kaflarnia-zduny.pl.

Świadczymy usługi na terenie całej Polski.

Wybrane artykuł