maciekburdzy@gmail.com

Zduńskie opowieści to serwis o kaflach, piecach i kominkach. Przedstawia dawne urządzenia grzewcze. Pokazuje zdjęcia, ciekawostki historyczne, rysunki, własne i cudze artykuły oraz odkrycia i wspomnienia. Zawiera i informuje o wydarzeniach z branży zduńskiej oraz wystawach muzealnych. Wywołuje uczucia od melancholii po uśmiech. Buduje zamiłowanie do dawnych rzeczy, które przeminęły oraz promuje kulturę ognia.

Zdun musi włożyć w piec swoją duszę:)

Znalezione w sieci… na pewnym blogu:

012_Lk_big

Przez ostatnich kilka dni mój dom postawiony był na głowie. Właściwie w pewnym stopniu nadal jest, przynajmniej dopóki nie ogarnę tego całego bałaganu. A wszystko za sprawą zduna. Wspominałam kilka razy na blogu, że piece w moim mieszkaniu lubią płatać niezbyt przyjemne figle. Ostatni wyskok  piec (w tzw. dużym pokoju) zaliczył w dniu, w którym moja córcia z dopiero co narodzoną wnusią wróciły ze szpitala do domu. Po rozpaleniu, z pieca zaczął się wydobywać siwy, gryzący dym. O innych  przygodach z piecami nie wspomnę. W każdym razie od jakiegoś czasu piece przysparzały mi niezbyt przyjemnych atrakcji. Dlatego też dwa lata temu złożyłam w Administracji Domów wniosek o naprawę pieców. Niestety takich wniosków w Administracji jest multum.

Należało się więc uzbroić w cierpliwość i czekać, albo zlecić naprawę pieca we własnym zakresie. Druga opcja odpadła w przedbiegach, bowiem cena przestawienia jednego pieca kształtuje się od 1.500 zł w górę, a i tak trzeba byłoby czekać w długiej kolejce, bo zdunów jest jak na lekarstwo.  Dlatego  też ucieszyłam się kiedy pod koniec ubiegłego tygodnia przyszedł  podesłany przez Administrację zdun ze zleceniem na przestawienie pieców. Wprawdzie miałam pewne obawy, bo na dworze zima w pełnej krasie, a  tu trzeba było wyłączyć z ogrzewania dwa pokoje. Ale przemyśleliśmy sprawę i na czas przestawiania pieców młodzi z moją wnusią zamieszkali w moim pokoju.

Pewnie, że można było zrezygnować i umówić się na dogodniejszy termin, na przykład  na lato, ale wiedząc jaka jest kolejka oczekujących  na usługi zduna, miałam obawy czy byłoby to akurat lato tego roku, czy może któregoś z kolejnych. A swoją drogą nie wiem jakim cudem ktoś umieścił zduństwo w katalogu ginących zawodów. Rozumiem smolarstwo, ludwisarstwo, garncarstwo czy konwisarstwo, ale zduństwo? Skoro są takie kolejki, to znaczy że jest zapotrzebowanie, prawda? Chyba, że w tym katalogu zamieszczono również zawody, które zanikają nie z powodu braku zapotrzebowania oraz rozwoju technologicznego, ale z uwagi na brak chętnych do ich wykonywania. To by wszystko wyjaśniało, bo nauka tego zawodu jest długa, a praca odpowiedzialna, ciężka i brudna. Wiem, bo widziałam:)

Nie to, żebym patrzyła panu na ręce, ale od czasu do czasu zaglądnęłam  zobaczyć jak idzie praca, albo zanieść panu obiad lub kawę:) Jak wygląda piec każdy wie, ale nie miałam pojęcia, że wewnątrz jest tak bardzo skomplikowany  system kanałów dymnych.  W każdym razie wczoraj wieczorem praca została zakończona. Póki co przez jakiś czas można jedynie lekko przepalać, żeby wszystko wyschło jak należy.  Ciekawa jestem jak długo nowy piec będzie trzymał ciepło. Podobno zdun musi włożyć w piec swoją duszę, bo jak tego nie zrobi, piec nie będzie dobrze grzał. No cóż, czas pokaże, czy ten „mój” zdun  zostawił tam fragment swojej duszy:)

Źródło: http://rodorek.bloog.pl/id,333836434,title,Zdun-musi-wlozyc-w-piec-swoja-dusze,index.html?smoybbtticaid=611e42

 

Planujesz kominek, piec lub kuchnię kaflową? Marzysz o piecu chlebowym lub do pizzy?

Skorzystaj z naszej oferty:

+48 504 481 668, maciekburdzy@gmail.com, kaflarnia-zduny.pl.

Świadczymy usługi na terenie całej Polski.